Najnowsza wersja projektu nowelizacji ustawy o PIP, choć znacznie łagodniejsza, wpisuje się w koncepcję znaczącego poszerzania uprawnień inspektorów. Utrzymano pomysł wprowadzenia systemu wymiany informacji między PIP, ZUS i KAS, co zdecydowanie uzasadnia identyfikację ryzyk przez organizacje stosujące umowy B2B. Tym bardziej, że uwzględniona w projekcie abolicja ma wyłączyć sankcje z kodeksu pracy, ale jednocześnie nie daje gwarancji braku wystąpienia zaległości w zakresie PIT czy ZUS.
Po kilku intensywnych miesiącach prac nad projektem nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, pod koniec 2025 r. rząd podjął decyzję o zaprzestaniu prac legislacyjnych nad nowelizacją w jej dotychczasowym kształcie. Projekt był bardzo rygorystyczny i w ocenie ekspertów naruszał podstawowe reguły prawne, w tym zasady konstytucyjne.
Prac nad rozszerzeniem uprawnień PIP jednak nie zarzucono, czego efektem jest projekt nowelizacji opublikowany pod koniec stycznia 2026 r. na stronie RCL, będący dalece złagodzoną wersją pierwotnego. Podstawy jednak się nie zmieniają – kontrola ze strony PIP będzie, a urzędnicy będą mieli prawo do wydawania decyzji przekwalifikujących umowy cywilnoprawne w umowy o pracę.
Decyzja czy sąd?
Najnowszy projekt nowelizacji przewiduje, że inspektor PIP będzie uprawniony do wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy, w sytuacji gdy zawarto umowę cywilnoprawną (np. zlecenie lub B2B), która wykonywana jest w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy, wymienionych w art. 22 §1 kodeksu pracy.
Alternatywnie, inspektor będzie mógł skierować do sądu powództwo o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy.
Decyzja nie obejmie okresu wstecz
Najnowszy projekt, w odróżnieniu do poprzedniego, przewiduje, że decyzja inspektorów nie może ustalać stosunku pracy za okres wsteczny – ma wywoływać skutki prawne na gruncie prawa pracy, prawa podatkowego i składek ZUS za okres od dnia jej wydania.
Należy jednocześnie pamiętać, że inspektor wciąż będzie mógł skierować powództwo do sądu, a przepisy dotyczące tych kwestii wskazują wprost, że szczególnym przypadkiem, w którym inspektor może takie powództwo skierować, jest sytuacja, gdy zachodzi konieczność ustalenia istnienia stosunku pracy za okres wcześniejszy niż ten, który może zostać objęty decyzją.
Jeśli finalny kształt nowelizacji nie będzie znacząco odbiegał od aktualnego projektu, będzie należało spodziewać się, że jeżeli kontrola przeprowadzona u przedsiębiorcy wykaże znaczne naruszenia trwające potencjalnie od lat, sprawa będzie kierowana do sądów.
Polecenie usunięcia naruszeń
Przed wydaniem decyzji, inspektor PIP będzie mógł skierować do kontrolowanego podmiotu polecenie usunięcia naruszeń, które mogą dotyczyć samego funkcjonowania umowy cywilno-prawnej lub faktycznego świadczenia pracy przez osobę współpracownika.
Dopiero jeśli przedsiębiorca nie wykona polecenia, inspektor będzie mógł przejść do etapu wydania decyzji.
Co bardzo ważne, informacje zawarte w takim poleceniu (np. kwoty ustalone przez inspektora), będą z urzędu przekazywane m.in. do ZUS. Takie działanie PIP może więc wywoływać niezależne kontrole wszczynane w tym samym obszarze przez inne instytucje.
Brak rygoru natychmiastowej wykonalności
Najnowsza wersja projektu nie przewiduje już rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji. Zgodnie z nim decyzja stanie się wykonalna z dniem upływu terminu do wniesienia odwołania albo z dniem prawomocnego orzeczenia sądu.
Oznacza to, że do czasu prawomocnego zakończenia sporu z PIP, przedsiębiorstwo nie będzie zobowiązane do przekształcenia stosunku prawnego.
Interpretacja indywidualna z zakresu prawa pracy
Nową instytucją, którą przewidziano w projekcie nowelizacji jest interpretacja indywidualna – narzędzie znane od lat z przepisów podatkowych i składkowych.
Na wniosek podmiotu zatrudniającego Główny Inspektor Pracy wyda interpretację indywidualną stwierdzającą, czy przedstawiony we wniosku stosunek prawny stanowi umowę o pracę w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy.
Standardowo, wnioskodawca będzie musiał opisać stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe oraz swoje stanowisko w sprawie, a GIP rozstrzygnie, czy jest ono prawidłowe.
Interpretacja będzie wydawana w terminie 30 dni, a jej przewidywany koszt to 40 zł. Wszystkie interpretacje będą publikowane przez PIP w biuletynie informacji publicznej.
Co istotne, interpretacja nie będzie wiążąca dla wnioskodawcy. Jeśli zatem wydana interpretacje nie będzie zgodna z jego stanowiskiem, poza uprawnieniem do wniesienia odwołania, nie będzie zobowiązany do jej stosowania.
Jednocześnie, w przypadku, w którym podmiot zatrudniający zastosuje się do wydanej interpretacji, będzie podlegał ochronie przed sankcjami administracyjnymi oraz innymi karami finansowymi i nie będzie mógł zostać obciążony daninami (podatki, składki) wyższymi, niż wynikające z uzyskanej interpretacji.
System wymiany informacji między ZUS, PIP i KAS
W opublikowanym projekcie utrzymany został obowiązek prowadzenia systemu teleinformatycznego przez ZUS, który będzie służył wymianie danych z PIP i KAS, a także dokonywaniu analiz ryzyka naruszania prawa.
System ten ma umożliwiać celniejsze typowanie podmiotów do kontroli i efektywniejsze ich realizowanie poprzez gromadzenie na bieżąco danych z różnych instytucji.
Abolicja dla chętnych
Projekt przewiduje częściową abolicję dla podmiotów, które przed dniem wejścia w życie nowelizacji zawarły umowę cywilnoprawną lub na rzecz których osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzeniem w warunkach stosunku pracy.
Jeśli taki podmiot, w ciągu pół roku od dnia wejścia w życie nowych regulacji dobrowolnie doprowadzi do stanu zgodnego z prawem (przez zawarcie umowy o pracę), nie będzie podlegał odpowiedzialności określonej w kodeksie pracy.
Trzeba mieć na uwadze, że jest to „abolicja” wyłącznie w zakresie sankcji z kodeksu pracy i nie rozciąga się automatycznie m.in. na prawo podatkowe czy składki ZUS, więc nie można wykluczyć sytuacji, gdy mimo skorzystania z abolicji, po stronie przedsiębiorcy powstanie zaległość w PIT i ZUS oraz że będzie on zobowiązany do dokonania korekt.
Można jednak postrzegać takie przepisy jako zachętę do uporządkowania swojej sytuacji, zanim inspekcja rozpocznie w pełni korzystanie ze swoich nowych uprawnień.
Z mniejszym rygorem, ale w tym samym kierunku
Ustawa ma wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia. W standardowym trybie, należałoby spodziewać się wejścia w życie przepisów w okresie wakacyjnym. Nie sposób jednak przewidzieć jej losów w parlamencie oraz tego, czy Prezydent nie zdecyduje się skorzystać z prawa weta.
Nowa wersja projektu nowelizacji ustawy o PIP zdecydowanie złagodniała. Nie przewiduje szeregu mechanizmów, krytycznie ocenianych przez szerokie grono ekspertów, w tym samo Rządowe Centrum Legislacji.
Niewątpliwie jednak wpisuje się ona w koncepcję poszerzenia uprawnień inspekcji, której nie można ignorować. PIP, wsparta danymi z kont płatników i ubezpieczonych prowadzonych przez ZUS, może w sposób bardzo specyficzny– a przede wszystkim przygotowany i zaplanowany – realizować kolejne kontrole.
Jednak jako że żaden z dotychczasowych projektów nowelizacji – włączając w to ten najnowszy – nie przewiduje zmian m.in. w art. 22 §1 kodeksu pracy, tj. w samych kryteriach warunkujących istnienie stosunku pracy, należy już teraz podjąć działania pozwalające na identyfikację ryzyk w swoich organizacjach. Nadchodzące miesiące to zatem zdecydowanie czas na rachunek sumienia, czy Państwa przedsiębiorstwo realizuje współprace oparte o umowy cywilno-prawne w sposób, który nie narusza kodeksu pracy. Pamiętajmy bowiem, że wola stron, nie jest tutaj warunkiem nadrzędnym.
Autor:
Patryk Chmiel
Doradca podatkowy, starszy konsultant w Gekko Taxens Doradztwo Podatkowe.
Specjalizuje się w obszarze PIT, CIT i ZUS. Prowadzi szkolenia dotyczące JPK_CIT. Uczestniczy także w projektach podatkowych z zakresu VAT. Swoje doświadczenie zdobywał pracując w kancelariach prawnych oraz jako menedżer działu podatkowego w biurze rachunkowym.





